Arysto na stanowisku….część 2

.

    

     Zimno. To bardzo dobry czas na intensywne palenie. Kontynuujemy testy Arysto, bo w kolejce już następny kandydat… Przyjechały Hitze….będzie palenie na dwóch stanowiskach.

Ten maluch z lewej strony wygląda na coś fajnego  dla ludzi którzy mają mało miejsca w salonie.

Ale…..wracamy do Arysto. Dziś fotorelacja z testu  oszołoma. Tym, którzy nie wiedzą co to, przypominam: TEST OSZOŁOMA, to palenie niezgodne z instrukcją obsługi czy zaleceniami producenta. Ładujemy drobny opał do pełna i palimy z przepustnicami otwartymi do oporu!  Prawdę powiedziawszy, wkład kominkowy może mieś certyfikat z Paryż albo Londynu, złoty medal z Poznania czy Frankfurtu, marketingowe zachwyty z radia lub telewizji….nic to, jak padnie na testach oszołoma. Albo się coś nadaje do palenia, albo lepiej przerobić na akwarium…. Ja już wiem jak było, a wy pooglądajcie :)

Solidny wkład. Wkład w którym blachy łączone są spawami, a nie tzw. "heftami" ( czyli spawami punktowymi często uzupełnianymi czarnym silikonem – nawet w renomowanych firmach! ). Bez większych obaw i emocji przystępowałem do tego sprawdzianu. Wystarczy dotknąć  urządzenia, postukać w solidną blachę, otworzyć i zamknąć drzwi, posłuchać jaki dźwięk wydają…Te drzwi otwarte w najgorszym momencie, podczas rozgrzania do prawie 800 o C (efekt potęguje podwójna szyba – energia zostaje w środku!) , można zamknąć bez problemu. Nie zawsze było to możliwe podczas testów innych urządzeń…

 

.

Pewnie to nie koniec prób z Arystokracją…. :)

.

Arysto na stanowisku…część 1

.

     Pod koniec zeszłego roku uczyniłem postanowienie noworoczne. Jedno jedyne, więc z jego realizacją, nie mam większych kłopotów….Postanowiłem wrócić do testów wkładów kominkowych. Testów, nie atestów. Atesty wkłady już mają, ale to zwykle procedury znacznie odbiegające od sprawdzianów, jakim poddają te urządzenia ogniowe użytkownicy. Podobnym testom poddałem już kilkanaście urządzeń. Ostatnio "na warsztat" trafiły: Basia, Zibi i Nadia z Kratek, Dragon X z Unico, Nova Spartherma, Lechma Green z boczną szybą…Wcześniej było kilka innych modeli Spartherma, Romotopy, Olsberg… Ostatnie 2 lata pauzowałem z testami znanych marek, gdyż pochłonęły mnie własne konstrukcje. 

     W tym roku popalę trochę w Arysto i w Hitze…Na pierwszy ogień Arystokracja…Uprzedzę pytania "po co to wszystko"? Otóż głównym celem testów, jest sprawdzenie wkładów w realnych warunkach. Takich z jakimi mamy często do czynienia w swojej praktyce, podczas użytkowania przez naszych klientów. Dwutygodniowe zazwyczaj certyfikowanie w laboratoriach, kończące się stempelkiem dopuszczającym "do ruchu", polega na sprawdzeniu deklaracji producenta. Ja sprawdzam, czy wkład nadaje się do palenia.

 

Kilka uwag z pierwszych oględzin…Wkład wykonano z grubej, solidnie pospawanej blachy. Okładziny z dobrze dopasowanych szamotów (wyglądają na PCO). Uszczelka zamontowana na ramie drzwi. To lepsze rozwiązanie od taśmy uszczelniającej przyklejanej na korpus wkładu. Mechanicznie "złapana" uszczelka nie będzie się odklejać pod wpływem temperatury. 

Wkład posiada fabryczne przyłącze o średnicy 125 mm, z zaślepionym drugim otworem po przeciwnej stronie.

Ciekawostka. Producent dostarcza dwie solidne rękawice! To nie pomyłka! Na zdjęciu nie ma dwóch lewych, czy dwóch prawych z których jedna została wrzucona przez pomyłkę…

Testowany egzemplarz posiada drzwi z podwójną szybą. Delikatny nadruk na krawędziach zewnętrznej szyby, nie przytłacza modnym ostatnio designem. Paliłem w tym wkładzie w okresie świąteczno noworocznym. W różnych konfiguracjach – z masą akumulacyjną i bez, podłączając go bezpośrednio do komina. Pojawiły się wstępne wnioski. Wkrótce opiszę je w tym miejscu, wklejając kolejne zdjęcia…Będą zachwyty i konstruktywna krytyka… :) . Kolejny etap to tzw "test oszołoma" i test urządzenia w zamkniętej obudowie bez kratek (bez wentylacji urządzenia)…

Pierwszy etap to podłączenie wkładu do komina na dwa sposoby. Bezpośrednio i z "pośrednictwem" niewielkiej masy akumulacyjnej.

Kilka dni obserwacji pozwala bardzo dobrze ocenić wkład, jeśli jego przeznaczeniem jest zwykły kominek, bez zadań związanych z masą akumulacyjną. Bardzo dobrze działa przepustnica powietrza i jeśli damy drewnu dobrze odgazować przez kilkanaście minut, przymykanie dopływu powietrza do spalania nie powoduje zabrudzenia szyby, przy wyraźnym spowolnieniu procesu palenia.  Do takich celów wkład został zresztą skonstruowany. Kolejne 2 zdjęcia pokazują przytłumione palenie bardzo rozdrobnionego opału i drewna w grubych klockach.

Próby z urządzeniem podłączonym do komina z zastosowaniem kanałów akumulacyjnych, też nie wypadły najgorzej. Niemniej, palenie w takiej sytuacji, wymaga więcej uwagi.  Opiszę to podczas kolejnego wejścia…

 

//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

 

Dziś o paleniu z podłączoną masą akumulacyjną.

Paląc w ten sposób, musimy zdać sobie sprawę z większych oporów, jakie maja do pokonania gazy przelatujące przez tego typu konstrukcję. Wkład ma dość precyzyjnie wymyślone dozowanie powietrza w układzie z bezpośrednim podłączeniem do komina. Amatorzy odzysku energii z dymu, muszą się liczyć z delikatnym zabrudzeniem szyby.

Szyba brudzi się w początkowym etapie palenia. Pod wpływem wzrostu temperatury spalania, szyba zaczyna się czyścić. Widocznemu na dolnym zdjęciu etapowi dopalania opału, towarzyszy nieznaczny czarny ślad w dolnych narożnikach drzwi.

Na koniec palenia, szyba pokryta jest delikatnym białym nalotem, który łatwo można ściągnąć papierowym ręcznikiem.

 

 

 

 

DOM W SUDETACH

.

Ten dom oglądałem kilkakrotnie w trakcie budowy. Podobał mi się wtedy, podoba mi się obecnie. Szczególnie taras. To mistrzowskie posunięcie!. 

 

  W  domu zbudowaliśmy  piec. Jakiś  czas temu. Wczoraj i przedwczoraj, miałem niemałą frajdę, bo mogłem w tym piecu napalić.

Wieczorem…

…i rano

Klimat w Sudetach potrafi być ostry, więc piec wyposażyliśmy w solidny, magnezytowy akumulator ciepła i stalowy wymiennik do szybkiego grzania. Gospodarze palą różnie. Czasem raz na dobę, czasem rano i wieczorem. Ciekawe, że nie zawsze jest to uzależnione od temperatury. Nawet przy dużych mrozach, zdarza się jedno, ale dość ostre palenie.

Bal ma 25 cm grubości. Powierzchnia do ogrzania to 127 m2. W zeszłym sezonie, zużyto 5,5 mp drewna (niecałe 4 m3). Opał to mieszanka świerku i buka.

Piec jest jedynym źródłem ciepła.

W domu jest DGP z turbiną. Po wieczornym paleniu, rano z anemostatów dmucha ciepłe powietrze. Paleniem "zarządza" Tatarek… RT o8 Sac.

Wyjazd w tamte strony to zawsze frajda…chyba nigdy mi się nie znudzi.

Po drodze niesamowite Kłodzko i odwiedziny w zaprzyjaźnionym salonie kominkowym…

Aaaaa!….byłbym zapomniał! Pozdrowienia od owczarka podhalańskiego…:)

.

……………………………………………………………………………………………………………….

 

Na prośbę kilku znajomych, relacja z budowy sprzed 2 lat…

Miejsce na piec:

Zaczęliśmy od wyeliminowania braku ściany ogniowej w domu drewnianym. Pomysł podsunął inwestor ( jak się zjara, będzie miał współudział :D   ). 

Kilka fotek obrazuje kolejne etapy budowy ciężkiego akumulacyjnego wymiennika magnezytowego i lekkiego stalowego, do szybkiego grzania. Pokazałem też rozwiązanie spięcia obu wymienników na drodze do komina systemowego. Otwór przyłączeniowy, przenieśliśmy wyżej i z innej strony. Bardzo ważny element, to kontynuacja zabezpieczeń p.poż ponad strop drewniany. Jest to ściana ogniowa wykonana z 3 rodzajów płyt izolacyjnych Promat (o różnej gęstości i przeznaczeniu)…w myśl zasady, jak jedna pierdyknie, druga wytrzyma. Trzecia więc jest polisą ubezpieczeniową na życie…

Zamknięcie komory ze ścianą ogniową, wyposażone w okienko do zaglądania…(obowiązkowa raz w roku!). Obok wyjście do turbiny…

Robocze zdjęcie pieca, z Tomkiem w tle. Tomek ostatnio zgłosił pretensje, że tylko jego plecy fotografuję….

Poznaniaki spakowani, krótko przed opuszczeniem doliny rzeki Białej Lądeckiej.

.

Montaż odnowionej kozy z koniem…

.

Koza ma  zadanie ogrzewać  ogród zimowy, dobudowany do budynku mieszkalnego.

 

 

Mam sporo pytań o właściwy montaż urządzeń ogniowych w domach drewnianych. Nie zawsze wiadomo też jak sobie poradzić z przejściem rura dymową przez ścianę drewnianą, czy strop. Najlepiej zdać się na producenta komina systemowego. Po zapoznaniu się z sytuacją, technicy z działu konstrukcyjnego wskażą właściwą drogę.

W pomieszczeniu w którym ustawiliśmy kozę, do sufitu wykonanego z desek boazeryjnych, przykręciliśmy płytę z blachy czarnej grubości 2 mm. Między deskami a blachą umieściliśmy pasek 25mm szerokiej taśmy z włókna szklanego. Przez otwór w blasze wystawiona została końcówka widocznej na innym zdjęciu rury dymowej. w nią (do środka) wsunięta została redukcja, od której zaczyna się część izolowanego, dwuściennego komina. Izolacja zaczyna się od poziomu płyty 2 mm. Wełna przylega szczelnie do płyty. Lepszym i łatwiejszym rozwiązaniem, było by wytknięcie na dole kawałka izolowanego komina. Ucierpiała by na tym estetyka….Komin dwuścienny stabilizuje uchwyt ze stali nierdzewnej, z obejmą zaciskową.

Minimalna odległość zewnętrznego płaszcza rury kominowej izolowanej od elementów drewnianych, powinna wynosić 8 cm. Ten określany przez producenta parametr, został zachowany z naddatkiem. Dodatkowym zabezpieczeniem konstrukcji drewnianej, jest wykonanie ekranu z płyt Promafour.

Ekran z blachy czarnej, co prawda się nagrzewa, ale za nim, między  słupem drewnianym a blachą z jednej strony i między ścianą a blachą z drugiej, jest  wentylowana pustka powietrzna.

Trochę fotek ze szkolenia „Kafle,kafle…”

.

 

Kolejne szkolenie w mojej szkole, odbyło się w atmosferze rozkwitającej jesieni i dziwnym trafem ocalałych dalii. Zwykle po pierwszym przymrozku, nadawały się na kompost. Pierwszy tegoroczny przymrozek, wypadł akurat o poranku pierwszego dnia szkolenia. Skrobaliśmy szyby w samochodach, z przekonaniem, że to koniec tych pięknych kwiatów i nie będę mógł się nimi pochwalić….

Przyjechało 40 osób. W programie było głównie zduństwo. Tradycyjne, nowoczesne i ….bardzo nowoczesne. Irek Biadaszkiewicz zaprezentował  tajniki sztuki obróbki kafli tradycyjnie, tak jak go nauczył ojciec…Kuba Kornak naświetlił problemy związane ze szkliwem na kaflach. Z różnych punktów widzenia: klienta, zduna i producenta…

Krzysiek Kadziński wsparł mnie w temacie projektowania i zamawiania kafli. Na żywo pokazaliśmy jak wygląda przygotowanie konstrukcji kaflowej od wstępnych rozmów z klientem, poprzez atmosferę negocjacji do wykonania projektu i wysłania zamówienia

Kominkowy szczypiorniak…:)

.

     Czyżby pierwsza drużyna kominkowa w naszym kraju? Na pewno jeden z pierwszych meczów ligi juniorów młodszych. "Kominkowi"  Nielba Wągrowiec w tym roku mają apetyt na finał ligi ogólnopolskiej….

 

(klikaj na zdjęcie do skutku, by powiększyć!)

Pierwsza połowa 17 : 10 dla "naszych" :-) ….kominki górą!

 

Przy okazji, w imieniu młodzieży dziękuję Panu Jackowi i Jurkowi….

Kominek w domu z drewna, część II

.

Zbieram materiały do części drugiej tego ważnego dla mnie tematu. Zostawiam więc miejsce, by obie części były koło siebie. Jak będę gotów, napiszę…:)

.

Kominek w domu z drewna.

.

    Właśnie przeczytałem na forum, że mając dom drewniany, a w nim kominek, trzeba się zaopatrzyć w  sprzęt gaśniczy. Na każdym piętrze gaśnica najlepiej proszkowa o wadze minimum 4 kg, oznaczona symbolami ABC. Inwestor preferował 4 kilogramowe gaśnice, jako najbardziej poręczne, ale też wydajne. Mniejsze, jak mówił, są bez sensu. Dom ma trzy kondygnacje, wiec trzy sztuki po 4 kg, do tego dwa koce gaśnicze. Wszystko ma zostać wyeksponowane na ścianie, by było w widocznym miejscu.

    Jest też drugi sposób podejścia do problemu. Twierdzenie, że dom drewniany nie jest bardziej zagrożony pożarem od murowanego.

    Oba te skrajne podejścia, dają zapewne ich zwolennikom,  poczucie błogiego spokoju i szczęśliwej egzystencji, chyba nie do końca świadomych problemu inwestorów.

    Gaśnica w domu nie zaszkodzi, podobnie jak w samochodzie. Ile osób wie jak jej użyć? Przydały by się jakieś zajęcia, na których przeszlibyśmy podstawowy kurs posługiwania się tym urządzeniem. To wcale nie jest tak, że wystarczy nacisnąć…

    Mam propozycję dla wszystkich posiadaczy domów drewnianych z kominkiem lub piecokominkiem. Przeczytajcie ten tekst do końca!

    Twierdzenie, że dom drewniany cechuje takie samo zagrożenie pożarowe jak murowany z drewnianą konstrukcją dachową, to chowanie głowy w piasek. Skupianie się zaś na gaśnicach, przypomina medyczny problem….leczenia skutków zamiast przyczyn.

    Komin potrafi być zagrożeniem, to fakt. Szczególnie w czasach królowanie nowoczesnych, precyzyjnych i delikatnych systemów, oraz majstrów z przypadku, często nie umiejących czytać instrukcji montażu. Głównie z lenistwa. Możemy przyjąć założenie, że komin jest tak samo groźny dla domu drewnianego, jak dla murowanego. Główne zagrożenia pożarowe związane z kominkiem pojawiają się w jego okolicy. Tam, wokół wkładu kominkowego czy paleniska piecowego mamy do czynienia z największymi temperaturami. To tam drewno, paliwo stałe, zmienia swą postać na gaz. Płomień gazu drzewnego pali się najczęściej w temperaturze między 500 – 800 o C. W domach murowanych, kominek  styka się ze ścianą murowaną, zwykle niepalną. Źle usytuowany kominek w domu drewnianym, ma do czynienia z drewnem, które jest doskonałym paliwem. Nie jestem wrogiem budowania domów drewnianych. Gaśnica w takim domu to niegłupi pomysł. Wyleczy skutki, jeśli zdążymy…. Wcale nie musi dojść do inicjacji ognie, by już mieć problem. Można się po prostu nie obudzić, by chwycić oręż do walki z żywiołem. Dym poprzedzający właściwy pożar, wyeliminował niejednego śmiałka, czy właściciela koca gaśniczego.

    Co proponuję? Oprócz dywagacji która gaśnica jest lepsza, albo który dom szybciej płonie, doradzam prewencję. Sprawdźcie czy wasze domy drewniane są bezpieczne pod kątem zagrożeń, w walce z którymi mogę wam pomóc – kominek i komin. Sprawdźcie, czy wasze zabiegi i wyobraźnia by dom był bezpieczny, nie uległy deformacji populistycznym hasłom, marketingowi, czy po prostu nie zostały spieprzone przez wykonawcę dyletanta.

Koniec części  I. W części II opiszę zasady budowy urządzeń ogniowych w domach z elementami drewnianymi.

Szczególowy program szkolenia „KAFLE, KAFLE….”

.

PIĄTEK, 14 października 2016

 

 9.00-10.00    -    Kawa, ciasteczko, dzień dobry….

10.00-10.45   -    Glina…to od niej się wszystko zaczęło i na niej kończy. Opowieść Ryszarda Buczka. Rysiek pozwoli pomacać i pochlapać gliną…Różnych gatunków i w różnych formach przygotowania i konsystencji.

11.00-11.45    -    Projektowanie konstrukcji kaflowych, zamawianie kafli, sprawdzanie dostawy. Poprowadzi Piotr Batura przy wsparciu Krzysztofa Kadzińskiego.

12.00-12.45   -    Obrabianie kafli metodami tradycyjnymi. Poprowadzi Marcin Korniluk (używając kafli z Podlasia) i Irek Biadaszkiewicz (używając kafli z Wielkopolski)

13.00-14.00   -    Obrabianie kafli metodami nowoczesnymi. Poprowadzi Piotr Batura (używając kafli przeróżnych…)

 

14.00  -  15.00      -   OBIAD. Będzie to pizza przygotowana w piecu chlebowym, przez Mistrza Świata Marcina Cebulskiego. Marcin czasami uczestniczy w zawodach robienia pizzy. Wygrał  w Bukareszcie, zdeklasował kilkudziesięciu Włochów w Neapolu….Zobaczymy co potrafi…

 

15.00-15.45   -   Kuba Kornak o szkliwie. Trzy spojrzenia: oczami kaflarza, klienta i zduna….

16.00-18.30   -   "Zdun – szósty zmysł". Jak zostać artystą w zawodzie zduna, podpowie Tomasz Dyba.

18.30-19.15   -   Czas do zagospodarowania jakimś niebanalnym tematem. Albo banalnym?…

 

20.00     -     KOLACJA  w hotelu Jamajka.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

SOBOTA,  15  października  2016

 

9.00-9.30   -   Parę uwag  praktycznych. Oczywiście w sprawie kafli.

9.30-10.00   -  Marek Radecki opowie i pokarze, jak sobie radzić z zabytkowym i kaflami.

10.00-10.50   -  Jak budować i rozbierać konstrukcje kaflowe, używając materiałów trwale wiążących. Tak by nie niszczyć kafli. Uwagi i pokaz praktyczny Piotra Batury

11.00-12.00   -   "Zdun – szósty zmysł", część druga.

12.00-12.45   -   Kominy. Czy to nasza sprawa? Krótki wykład na temat bezpieczeństwa i etyki zduna, w kontekście zagrożeń pożarowych. Wnosimy ludziom do domu żywioł ognia! Czy powinniśmy się martwić?
 Poprowadzi Piotr Batura.

13.00-13.45  -   Kaflowe wpadki. Poprowadzi Waldek Miłek.

………………………………………………………………………………………………………………

Szkolenie odbędzie się w Łaziskach k/Wągrowca. W siedzibie Szkoły Kominkowej. Koszt szkolenia to 300 zł + 125 zł hotel ze śniadaniem. W cenę szkolenia wliczone są też posiłki i serwis kawowy w trakcie. Szkolenie odbywa się pod patronatem Szkoły Kominkowej, Cechu Zdunów Polskich i Świata Kominków. 

Zgłoszenia proszę kierować pod adres biuro@kominki-batura.pl, lub faksem 67 26 20 817. Rezerwacja miejsca nastąpi po dokonaniu wpłaty za szkolenie. Nr konta do wpłaty odeślę po zarejestrowaniu zgłoszenia mailowego.

Telefon kontaktowy do organizatora 502 607 546

KAFLE, KAFLE, JESZCZE RAZ KAFLE… – szkolenie.

.

 

Metody budowy pieca z kafli w sposób tradycyjny i nowoczesny….taki temat będzie dominował w ciągu dwóch  dni szkolenia.

Przez ostatnie 30 lat, rozwinęła się gałąź zduństwa, zwana zduństwem nowoczesnym. Zapraszam na szkolenie, które w większości będzie poświęcone technikom kaflowym. Starym i nowym. Będzie między innymi o tym jak budować i rozbierać piece w technologii nowoczesnej, jak nie niszczyć kafli, stosując kleje i inne materiały trwale wiążące. Będzie coś dla zaczynających przygodę z kaflami i coś dla wtajemniczonych.

Inne propozycje tematów:

-Obróbka kafli metodą tradycyjną.

-Obróbka kafli metodami współczesnymi.

-Projektowanie konstrukcji kaflowych.

-Zamawianie kafli.

-Jak ukryć różnice w wymiarach kafli?

-Prawidłowe dostawienie pieca kaflowego do ściany.

-Obudowa paleniska narożnego  z kafli – jak wykonać nadproże?

-Czy kafle wylewane nadają się do pieca budowanego tradycyjnie?

-Wpadki kaflowe

Pewnie jeszcze coś…:-)

 

"Zdun – szósty zmysł"

W szkoleniu weźmie udział  Tomasz Dyba. Tomek  to min. Marketing Manager Samsung Poland.  Zgodził się pomóc nam odnaleźć szósty zmysł naszej pracy…."Jesteś zdunem, to wyjątkowe i unikalne. Jesteś zdunem, mistrzem gliny i szamotu, ognia i dymu. Codziennie tworzysz sztukę użytkową sycącą pięć zmysłów. Jak zmienić zaspakajanie zmysłów w dar bycia artystą biznesu? Jak zarabiać duże i uczciwe pieniądze w tak unikalnym zawodzie? Jak być mistrzem tajemnic, przekazywanych następnym pokoleniom? Jak mieć grono stałych klientów?"   Między innymi na te pytania odpowiemy w trakcie warsztatu…

Na szkoleniu w mojej szkole nie może zabraknąć kilku uwag na temat bezpieczeństwa. To ciągle niedoceniane zagadnienie, ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo naszych klientów. Czasem to problem życia. Dlatego poświęcimy godzinę lekcyjną zagadnieniom podłączania do komina, ich budowy i wymagań p.poż. Między innymi ten temat poprowadzę osobiście.

 

TERMIN to 14-15 października 2016.  MIEJSCE – Łaziska k/Wągrowca. 

 

WARUNKI UCZESTNICTWA  przedstawię wkrótce.

 

.