Archiwum Styczeń 2015

SZKOLENIE/WATSZTATY Z BUDOWY KOMINKA OTWRTEGO

.

PROGRAM SZCZEGÓŁOWY JUŻ WKRÓTCE…Szkolenie będzie płatne, raczej elitarne…

Kliknij na obrazek, powiększysz…

PIES CZY KOT? Czyli piecokominek do zadań specjalnych…

.

 

    Są takie miejsca na Ziemi, które ze względu na specyficzne warunki klimatyczne wymagają specjalnej uwagi przy planowaniu urządzeń grzewczych. Budowa ciężkiego pieca Kuzniecowa we Wrocławiu, może okazać się sporym kłopotem dla jego użytkowników. Piec ten ma dużą bezwładność, trzyma długo ciepło, ale potrzebuje dużo opału by go rozgrzać. Łagodna zwykle zima w tym regionie oczekuje raczej krótkotrwałych impulsów ciepła, łatwych do uzyskania zwykłą kozą, czy kominkiem bez dodatkowych urządzeń odzyskujących i kumulujących energię. Tym bardziej, że dobrej jakości wkład kominkowy czy koza, pozwala tak spalać drewno, by po uzyskaniu żaru oddawanie ciepła trwało do kilku godzin. Zima w tym rejonie trwa zwykle kilka lub kilkanaście dni, więc taki wariant pozwala spokojnie ją przetrwać.

 

    Zwykły, szybko oddający ciepło i szybko stygnący kominek żeliwny lub blaszany w okolicach Suwałk czy Augustowa, to z kolei kłopot w drugą stronę. Tam ciężki piec akumulacyjny, o masie powyżej 2 ton sprawdzi się doskonale. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by mieszkańcy Wrocławia zbudowali sobie piecokominek a obok postawili piecyk wolno stojący i w zależności od potrzeb czy widzimisię, palili w czym im wygodnie…

 

    Niedaleko od Wrocławia, w Kotlinie Kłodzkiej, na wysokości ok 1000m, panują specyficzne warunki klimatyczne. Tam przydaje się zarówno ciężki piec akumulacyjny jak i kózka potrafiąca błyskawicznie zmienić atmosferę w domu. Szybko, ale nie na długo…

 

    Na zimę w tym regionie można zawsze liczyć, świadczą o tym choćby liczne wyciągi narciarskie. Większość zimy obsłużymy spalając regularnie, rano i wieczorem porcję drewna. Akumulując energię w masie kumulacyjnej zyskujemy wygodne źródło ciepła, oddawanego przez promieniowanie. Przychodzi jednak czas jesieni i przedwiośnia, które właśnie tam są wyjątkowo długie i charakteryzują się zimnymi nocami. W dzień ciepło jak na nizinach, w nocy spadki temperatury, które nad ranem bywają dotkliwe. Piec akumulacyjny w takich warunkach da radę, ale w dzień trzeba by go wyłączyć, a to niemożliwe. Wietrzymy więc! Otwierając okno tracimy energię! Robi się bez sensu…

 

Fotorelacja pokazuje jak sobie z tym poradzić. Głównym atutem tego rozwiązania jest możliwość zmiennego użytkowania urządzeń. Ciężkiej masy kumulacyjnej i lekkiego wymiennika stalowego. Obudowa typu "kombi", pozwala zamykać otwory wywiewne, lub szybko je kierować do pomieszczeń  z nagrzewającego się błyskawicznie odbiornika stalowego.

 

Ponieważ miejsce do budowy piecokominka było ograniczone, a projekt musiał spełnić określone wymagania, wymiennik akumulacyjny powstał z cegieł magnezytowych, posiadających duży ciężar właściwy. W środku zastosowano płytki zabezpieczające cegłę przed kontaktem z sadzą.

W zabudowie widoczny wymiennik stalowy, który można  "pędzić" dymem alternatywnie. Plątanina rur, umożliwia przełączanie wymienników jedną wajchą. Jest też trzeci szyber, otwierający krótką drogę do komina. Duża ilość rur to dodatkowe źródło szybkiego ciepła.

Rury aluminiowe umożliwiają umieszczenie przepustnicy powietrza zewnętrznego (do spalania) w pobliżu kratki wlotowej obudowy.

Palenisko z boczną szybą. To zwykle nie najlepszy pomysł dla piecokominka. Tu jednak konstrukcja jest specjalnie zaprojektowana do tego typu zadań. Niewielkie gabaryty przeszklenia, solidna rama z rozdziałem szyb, pozwala osiągać nawet 900 o C na wylocie dymu. Blenda stalowa optycznie zwiększa wielkość paleniska, przy okazji ułatwiając zabudowę

Budynek w którym stoi piecokominek,  posiada system rur umożliwiających rozprowadzenie ciepła do odległych pomieszczeń. Na pietrze umieszczono turbinę. By do niej przeprowadzić ciepło z kominka, wykonane zostało przejście przez strop drewniany, zintegrowane z komorą dekompresyjną pomiędzy urządzeniem grzewczym a sufitem.

I po zabudowaniu. Płyty krzemianowe z zatopioną siatką. Dwie duże kratki wentylujące komorę dekompresyjną.

Przejście przez strop drewniany…

 

Palenisko po próbnych paleniach.

Inwestor nie dał sobie wybić z głowy kamienia jako wykończenia obudowy. Ceramiką (kaflami) nie był zainteresowany. Lubie wyzwania, więc podjąłem wyzwanie. Tzw. ciepła obudowa wykończona została włoskim marmurem. Kamień zachował rysunek, ale został pocięty i złączony na fazkę…

 

Przykrycie obudowy zostało rozcięte na 4 równe kawałki…

 

 

.

 

.

PIECOKOMINEK „CZWORACZKÓW”

.

 

FOTORELACJA   Z   BUDOWY   PIECA   DLA   CZWORACZKÓW,   POD   GRODZISKIEM   MAZOWIECKIM

 

Piec został zbudowany głównie z szamotu. Podstawowym budulcem była cegła 25 x 12,4 cm, gruba na 7,6 cm. Były też kafle i płytki szamotowe 40 x 20 cm, grubości 3 cm. Użyliśmy  kilku dużych i grubych  płyt, z których zrobione jest palenisko. W sumie prawie 3 tony ceramiki. Jako izolacja posłużyły nam płyty krzemianowo wapniowe, wermikulit, maty ceramiczne, bloczki izolacyjne, niewielka ilość tektury ogniotrwałej oraz płyty Promafour. Te ostatnie przydały się zarówno jako izolacja jak i konstrukcja pieca. Prawa skrzynia w tle obudowy kaflowej, wykonana jest z płytek szamotowych, docelowo wymagających tynku. Lewa, niższa bryła, z płyty Promafour, po zeszlifowaniu wyprawek szpachlowych, może być malowana bez dodatkowych zabiegów.

 

Najważniejsi byli jednak ludzie… Bardzo dziękuję  uczestnikom szkolenia za zaangażowanie. Bez was bujałbym się z tym piecem ze 2 tygodnie.

Do ostatniego zdjęcia nie pozowali wszyscy. Część budowniczych musiała rozjechać się wcześniej. Mamy ich uwiecznionych na filmie który później gdzieś pokażę…

 

Piec gotowy, ale bez obudowy…

Odpalony i…zmiana koncepcji…

Zaczynamy "przystrajać"

Finiszujemy

 

Gotowe! Palimy.

 

 

 

Piec chlebowy stracił dziewictwo…Pozdrowienia dla S.

Czujnik temperatury ukryty za kółeczkiem…

 

.

„PRZYDASIE”

.

 

Przydają się małe udogodnienia w celu utrzymania czystości w obsłudze pieca czy kominka. Moja domowa "kawaleria":

 

 

Podpałka też może być zabezpieczona przed rozsiewaniem brudu. Zwróćcie uwagę na to CZYM rozpalam…

 

 

 

.

PRZYGOTOWANIA DO SZKOLENIA

.

     Trzeba wykonać prace przygotowawcze, tak by szkolenie nie trwało dwa tygodnie…

 

     Pan Zbyszek, ojciec czworaczków, usunął styropian i jest przygotowany do wykonania wylewki – podłoża, które zgodnie z naszym uzgodnieniem będzie wylane jedynie w obrębie obecnie widocznego na załączonych zdjęciach, wykutego otworu.

 

     Na dnie otworu widoczne są dwie warstwy materiału mikroporowatego typu „STEELFLEX 1000X LV” o grubości #5 mm każda. Ponieważ jednym z organizatorów szkolenia jest firma PROMAT, lider światowy w produkcji materiałów izolacyjnych i ochrony pożarowej, użyjemy materiałów z najwyższej póły. Jest to materiał mikroporowaty mający współczynnik przewodnictwa cieplnego w temperaturze 300°C równy 0,021 W/mK, szczelnie zamknięty w aluminizowanej folii PE i z niską próżnią wewnątrz, stąd w oznaczeniach „LV” (low vacuum). Dla porównania, wełna mineralna, styropian czy też krzemiany wapnia mają w tych warunkach termicznych wspcz. „l” ~0,09 W/mK a temp. 500°C ~ 0,13 W/mK. Współczynnik ten w przypadku materiału mikroporowatego pozostaje prawie niezmienny do ok. 800°C gdzie większość innych izolacji nie może już pracować ze względu na ograniczoną odporność termiczną. Wytrzymałość na ściskanie STEELFLEX 1000X wynosi 0,77 MPa (bez zgniotu). Obrazowo, taki nacisk wywiera na podłoże słup ułożony z 500 szt. cegieł szamotowych, mający wysokość ponad 32 m.

 

     "Paczuszki" leżące na dnie otworu przygotowanego do zalania betonem, są elastyczne. Po obciążeniu dopasują się do podłoża, przenosząc ciężar piecokominka na całą powierzchnię otworu. Materiał zostanie przylany ok. 20-30 mm warstwą rzadszej wylewki a następnie zasadniczą wylewką. Podłoże będzie wylane w najbliższych dniach tak, że z pewnością zwiąże w 100% przed rozpoczęciem prac zduńskich.


 

     Na ostatnim zdjęciu widać rozkucie komina na wysokość ok 100 cm, tak by od dołu wsuwać rury. Nie trzeba będzie ich wnosić na dach, bo to "śliska" robota…

    

 

.

 

     Symulacja obliczeń cieplnych, przedstawiająca skuteczność zastosowanej izolacji: