Archiwum Marzec 2011

Witaj ,czytelniku

To jest mój pierwszy wpis na blogu. Czy jestem do czegoś zobowiązany ? Nie . Ale jednak , to nowa platforma porozumiewania się ,dodana w celu bezpośredniego kontaktu z …., no właśnie. Z klientem ,kolegą po fachu ,a może po prostu ze zbłąkanym internautom. Czas pokaże ,kto tu zagląda i czy ma po co!

Zakładam ,że mam coś do powiedzenia . O kominkach ,o piecach , o radościach czy też bolączkach tej branży. Blog może służyć  tym wszystkim , którzy mają coś do powiedzenia , jak i tym ,którzy chcieli by coś usłyszeć. O kominkach oczywiście :D . W miarę możności spróbuję doradzić . W miarę ? No tak , nie zapominaj ,że z tego żyję . Kołka w szprychy mojego wózka wkładać bym nie chciał.

Skoro zacząłem bez celu , to może o Szkole Kominkowej. Cóż to za stwór ta Szkoła ? Co w niej robię ,  czego uczę, można z programów wyczytać . Starych czy aktualnych .Nigdy natomiast ,nie chwaliłem się : po co i dlaczego ją utworzyłem. Pięć lat minęło , od kiedy poczułem , że coś mogę zrobić. Nie tylko dla siebie ,nie tylko dla szmalu . Było w tym na początku trochę kokieterii ,trochę komercyjnych ambicji , ale na pierwszej sesji zrozumiałem ,co nawywijałem. Kiedy zorientowałem się , jak potrzebna jest taka idea ,jak ludzie słuchają o swoich problemach , jak chętnie dzielą się wiedzą, jak wiele zagadnień z gatunku „tabu” należy rozwiązać ,natychmiast  wyparowały mi wszelkie egoistyczne zapędy. Poczułem moc i chęć działania . Raz lepiej ,raz gorzej ,ale myślę , że w końcu dotarłem do punktu , momentu ,z którego nie wypada zawracać . Nie raz miałem taką ochotę . Pieprznąć to wszystko ,skupić się na firmie ,na mamonie ,a nie na skłonnościach Judyma , by innym pomagać. Firmę prowadzę na takim poziomie ,że dni poświęcone na Szkołę to strata , mimo dość wysokiego czesnego i sponsoringu zaprzyjaźnionych firm. No i słynna reakcja tak zwanego środowiska ! To materiał na oddzielną książkę. Komentarze ,szykany i podchody by zdeklasować ideę pominę ,bo mam dziś niezły humor.

Powiem o dobrych ludziach . Nie personalnie , a tak ogólnie . Mam sprzymierzeńców ,a ludzi przyjaznych idei jest sporo. Nie jestem zależny od nikogo – to atut Szkoły .Posądzanie o skłonności do sprzyjania jednym czy drugim sponsorom są nieuzasadnione i wynikają z niezrozumienia lub ignorancji. Trzeba oddzielić działania Szkoły od funkcjonowania mojej kominkowej firmy , z której żyję. Jakby nie było – to najważniejszy sponsor.

W firmie sprzedaję określone produkty i trudno ,by się w tle nie przewijały częściej od innych , przywożonych tylko na zajęcia Szkoły.W trakcie zajęć na scenę wyjeżdżają często po sobie gadżety , czy firmy , na co dzień  ostro ze sobą konkurujące . Lechma kontra CTM , Spartherm i Hajduk, Płyta krzemianowo wapniowa z Varmsena i z Kratek Pl, Jeremias i Panek , Darko i Dospel  itd. Nie ma jedynie słusznych rozwiązań i jedynych najlepszych produktów.

Znajdzie się ktoś kto może zaprzeczy . Że było trochę skłonności ,czy faworyzowania. Na pewno , ale takie były początki. Było minęło, będzie lepiej. Czuję ,że tak być musi , bo od edukacji nie ma odwrotu. Zbyt poważny i odpowiedzialny fach reprezentujemy , by się z tym nie zgodzić.

pozdrawiam – Piotr

WITAMY !

Już niedługo ruszamy z naszym Blogiem, zapraszamy wszystkich do czytania i dyskusji.